Urodziłem się 24 lipca 1979 roku. Poznawałem świat jak każdy z nas. Uczyłem się chodzić, potem biegać, jeździć na rowerze. Uczyłem się marzyć. Potem marzenia zaczęły się spełniać. Pierwsza miłość, pierwsze rozczarowania dorosłego świata. Byłem Instruktorem Bungee Jumpingu. Spotkałem ludzi uczących mnie odwagi - mimo lęku przed wysokością potrafili skoczyć z kilkudziesięciu metrów nad ziemią. Zrozumiałem, że odwaga to nie brak lęku, to zrobić coś mimo strachu. Dziekuję Wam za te lekcje.
Odważyłem się mieć pasję - karate. Niewiele ponad cztery lata zajęła mi droga do ShoDan. Dziś szukam Drogi Sztuki Walki, nie sportu walki. Pracuję czasem z dziećmi i młodzieżą ucząc ich tego, czego ja nauczyłem się na swojej ścieżce. Trenowałem też aikido, judo, trochę jiu-jitsu.
Przebiegłem już tysiące kilometrów przygotowując się do maratonów. Nie można w kilku słowach opisać tego, co czuje się wbiegając na metę po 42,195m. 42 km samotności w nadludzkim wysiłku, podczas którego organizm odmawia posłuszeństwa, psychika się gubi, ulatnia się nadzieja.
Na swojej Drodze poznałem wspaniałych ludzi. Dziękuję Wam za rozmowę, za cierpliwość i zrozumienie. Dziękuję Anniołowi, który pomógł mi kiedy cały świat mnie skreślił. Jak ciężko jest samemu na dnie wie ten kto tam był, kto tam jest.
Zapragnąłem pracować pod wodą. Dziś jestem Nurkiem Zawodowym III klasy. Ktoś mnie klepnął kiedyś w ramię i powiedział - napisz książkę. Przeszedłem swój Everest, przebiegłem osiem maratonów, otarłem się kilka razy o śmierć. Wróciłem ze swoich mroków na Słońce. Powstała "Pokochaj Motyla" - Droga do radości i nadziei z przegranej pozycji.
Co jest dla mnie zapisane na kolejnej karcie życia? Zobaczymy. Przecież to ja trzymam długopis.